Everybunny needs somebunny

Korzystając z okazji, że wszyscy domownicy mają jeszcze kilka spraw do załatwienia i czekam na zbiórkę, chciałabym życzyć Wam spokojnych i radosnych świąt.

DSC_2225

Ostatnie, grudniowe, świąteczne schadzki spędziłam z dala od technologii, żadnego telefonu, komputera, telewizor zimny stał w rogu. Tym razem będzie tak samo. Mały wyjątek zrobię jednak dla jednej dziennie aktywności instagramowej. Wyzwanie wiosenne trwa i uwielbiam je tak bardzo, że nie chciałabym odpuścić. Do tej pory nie ominęłam ani jednego dnia, więc idę za ciosem (możecie zerknąć o tutaj), ale nie musicie, bo i tak zrobię małe podsumowanie.

Rok temu też tutaj byłam (klik). Wydawało mi się chyba wtedy, że tylko czarno-białe zdjęcia są fajne, no cóż, każdy ma jakieś ślepe uliczki, z których musiał zawrócić.

kolaz

DSC_2229

Tyle o mnie, a teraz kilka słów ode mnie.

Cieszcie się każdą minutą spędzoną z bliskimi, czy w domach, czy na podwórku, na wycieczce, na wspólnych wyprawach. Święta to nie tylko zasiadanie przy stole w czterech ścianach. Chociaż, kiedy słyszę „rodzina” myślę „dom”, a to kilka punktów w rejonie sandomierskim. Jednak żaden z tych budynków nie mógłby nazywać się trzema literami, gdyby nie dusze w nich zamieszkujące (zabrzmiało trochę, jakbym potrzebowała pomocy Winchesterów). Cieszę się, że na dźwięk słowa „Święta” nie myślę: „Znowu trzeba jechać do tej ciotki, co to zostawia szminkę na policzku”. Cieszę się również, na samą myśl, że znów spotkam te wszystkie kochane twarze i spędzę beztroskie popołudnia z najlepszymi siostrzenicami ever (póki moja własna, osobista swoich nie wyhodowała, bo wtedy podest numer jeden na podium będzie musiał zostać poszerzony).

DSC_2224

W tym roku będę musiała też zmierzyć się z całkiem nowym dla mnie uczuciem. Nie będziemy w komplecie i sama nie wiem, jakie to uczucie będzie.

DSC_2200

Dlatego, uśmiechajcie się dużo, jedzcie wszystko, na co macie ochotę (najlepiej zablokować strony, które potencjalnie mogą być źródłem obrazków przypominających o efektach świątecznej rozpusty), rozmawiajcie z bliskimi, grajcie z nimi w gry, chodźcie na spacery i śpijcie do oporu.

Dajcie sobie spokój z tym szaleństwem, sprzątaniem każdego kąta, jakby co najmniej papież miał wizytować. Sprzątać można regularnie albo udawać, że się to robi, świat wcale się nie zatrzymuje ( 😉 ). Czas wolny od pracy warto ulokować bardziej opłacalnie. Oddać osobom, które kochamy, zamiast warczeć na nie, że placek nie gotowy, że mięso jeszcze nie zmiękło i na oknie się zrobiła smuga.

O ile kurz za kilka dni i tak osiądzie z powrotem, wspomnień nie przykryje.

Wesołych Świąt kochani!

kolaz2

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Everybunny needs somebunny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s