Może, gdy przyjdzie maj

kolo

Nie potrafię mówić, od wielu już dni. Nie umiem słowa wydusić, a pusto w środku wcale. Przepełnia mnie ogrom emocji i nie wiem już o czym nie myśleć. Nie umiem napisać nic. Dobrze, że chociaż spust potrafię jeszcze nacisnąć.

2

4

Nic mnie nie znudziło i niczego nie zaniedbuje, jestem, siedzę i próbuję. Póki co, nic. Poza nerwami, frustracją i wielkimi oczami, o co tak właściwie chodzi.

8

Może nie mam po prostu do powiedzenia nic, a może nie chcę, by okazało się, że żaden ze mnie mistrz planowania i niemarnowania czasu. Kiedy siedzę już kolejną godzinę robiąc zupełnie nic. A może to tylko chwila, chociaż trwa już wiele dni. Bo to nic to tak nie do końca nic. To czynności błahe, czasozabijacze i zdmuchujące te wszystkie myśli złe.

kolaz

Pisać o tym, co męczy nie chcę, bo ja myśleć o tym nie chcę. Ale napisać nic nie potrafię, bo to męczy.

3

9

13

Zrobię nam kawę i posiedźmy sobie tak, bez gadania. Bo chociażbym chciała, to słów mi brakuje i odwagi chyba też, a najbardziej brak mi beztroski. Takiej nawet chwilowej. Małej, malutkiej, odrobinki, gdy nie myślę o tym, co nieuniknione.

12

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Może, gdy przyjdzie maj

    1. Dziękuję Ci za te słowa! Bo ostatnie dni to tylko bicie się z myślami, czy moje pisanie warte jest zachodu, ale jeśli widzę zrozumienie i nawet przy takim, za przeproszeniem, wypluciu myśli, spotykam się z ciepłym słowem, to muszę próbować jeszcze mocniej.

      Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s