90 minut wewnętrznej egzaltacji

Jest taki czas, który przeczy wszystkim prawom natury. Pięć minut trwa dłużej niż zwykle, a wskazówki przesuwają się w zwolnionym tempie. Spoglądanie na zegarek wywołuje palpitacje serca, skomplikowane działania matematyczne i poddanie się. Kropelka potu na czole. Westchnięcie. Wieczność trwała od 12:43 do 12:51.

heart

W tym czasie, każdy z nas jest artystą. I to nie byle jakim, znakomitym. Tworzymy obrazy w stylu Picasso, bajeczne mandale lub inne wysublimowane abstrakcje. Stajemy się mistrzami cieniowania i technik malarskich. Skrupulatnie kreska po kresce powstają tekstury, galaktyki, tła. Budzi się myśl, czy nie wkroczyć na drogę wschodzącej gwiazdy sztuki. Ten kurs rysunku nie był ostatecznie taki drogi.

W ciągu tych kilku chwil, odnajdujemy najgłębsze zakamarki naszych telefonów, przestają być tajemnicą. Wypływamy na głębokie wody ustawień i personalizacji. Lajkujemy, komentujemy, dodajemy, tworzymy, piszemy, oglądamy, tylko nie dzwonimy. Jeśli rozmawiamy to szeptem i tylko z kolegą na prawo, koleżanką na lewo, tą przed nami, ewentualnie za i na skosy.

Te minuty sprawiają, że obiekty martwej natury oddalone od nas na pół metra, stają się niezmiernie interesujące, wciągające. Hipnotyzują niczym Patrick Jane. Wpatrujemy się w głębię dziury wyrytej długopisem, granatową szramę pozostałą po piórze i zgadujemy ich historię. Ktoś był tutaj przed nami, siedział na tym samym miejscu. Czujemy jego obecność, łączymy się telepatycznie. On wiedział, co czujemy. Napisane jest: „uciekaj”.

Wtedy przypominamy sobie o niewstawionym jeszcze praniu, recytujemy listę zakupów, tworzymy scenariusze odbytych już rozmów, w których zwyciężamy batalię na argumenty. Można zazdrościć tym, którzy nie mieli oporów opaść na blaty i odpłynąć w krainę przyjemności.

Spokój ich duszy, reszcie weltschmerz.

heart

Wykład, jak nudny by nie był, budzi w nas filozoficzne bestie.

…czasem nawet sprzyja twórczości, jak błaha by ona nie była. 😉

 

Reklamy

3 thoughts on “90 minut wewnętrznej egzaltacji

  1. Śledzę Twój blog od niedawna, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest cudowny!
    Odnajduję w nim jakąś cząstkę siebie, mamy podobne przemyślenia. Przepraszam za pewność siebie. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s