Przed-szkolna kolejka

W kolejce naszej nie jest źle. Można tutaj zaobserwować samice, przepełnione wolą streszczenia swojego dnia, począwszy od tego, którą nogę pierwszą postawiły na dywaniku obok łóżka, poprzez markę herbaty wypitej do śniadania i ilość kroków na uczelnię. Nie byłoby to żadnym kłopotem, gdyby chociaż o jedną tonację ściszyły swój, już i tak donośny, głos, i pozbawiły go uniesień, powszechnie znanych piskami i wrzaskami. Są też spokojni studenci, wpatrujący się w ekran swoich smartfonów, nikomu nie wadząc, widać też kilka książek. Była też jedna dziewczyna. Dziwna taka jakaś. Ona nie robiła nic, no oprócz stania w kolejce. Po prostu nic, przez te bite dwie i pół godziny. Wiem, bo była zaraz za mną.

A ja, no cóż. Chwile postałam jak ona, chwilę posiedziałam na zimnej posadzce, potem podreptałam z nogi na nogę. Momentów parę na telefonie, kilka smsów, garstka minut scrollowania. Nie więcej niż dwadzieścia stron lektury. Całkiem możliwe, że gdybym wybrała inną okładkę na te godziny oczekiwania to stuknęłaby większa dziesiątka, ale. No, ale, niesamowite opisy, porównania, które są miodem dla mojego serca z Na zachodzie bez zmian i próba ich przeżycia, połączona ze stopniowo wzrastającym przerażeniem została przerwana falsetem: „Kasia!? Basia!? Dobrze, że was zauważyłam, stanę sobie na chwilkę obok Was!”. Nijak nie mogłam wrócić do kontemplacji literackiej. Cały mój ból serca, utkany dzięki mistrzowskim połączeniom słów, musiał rozpruć się natychmiast.

Wtedy też zrozumiałam, co się wydarzyło. Patrz studentko, gdzieś Ty wlazła! Pomiędzy osoby, które przez minut dziewięćdziesiąt stoją w tej kolejce na własnych nogach i postoją drugie tyle. Pozostało mi westchnąć. Ja stałam sama, one stały, już od teraz, we cztery.

Tak sobie stałam i stałam, i majtałam stopami w rytmie Przedszkola. Nie wiem, dlaczego…

W szkole naszej nie jest źle. Nie? Nie, szczególnie gdy się otwiera wyjściowe drzwi.

kids

A dla prawdziwych koneserów (załatwiam sobie randkę), znawców sztuki (może nawet w takiej restauracyji wykwintnej) i wiernych pierwszym wykonaniom:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s