czyli praca, która cieszy

Co tu dużo mówić, słoneczny dzień na sandomierskim rynku, pełny uśmiechów, miłości i mojej satysfakcji. Jak na działanie z aparatem po tak długiej przerwie i ćwiczeniu jedynie na obiektach martwej natury wydaje mi się, mam taką nadzieję głęboką, że nie zawiodłam swojej zleceniodawczyni, ani jej partnera. Żadna ze mnie profesjonalistka, jeszcze wiele muszę (i chcę) się nauczyć, ale za wizjerem, szukając emocji, dobrego momentu, odpowiedniego kadru, odpoczęłam i wracam ze zdwojoną siłą.

Ze względu na to, że uzyskałam zgodę Dominiki to pozwolę sobie parę zdjęć pokazać, ale już zgodnie z własnym sumieniem te bardziej osobiste momenty samej uroczystości, czysto reportażowe pozostawiam dla państwa młodych.

9

15

58

106

91

137

138

136

 

Reklamy

7 uwag do wpisu “czyli praca, która cieszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s