Jak ja im wszystkim nie zazdroszczę

Mam taki zwyczaj, że pewne kategorie postów publikowanych na facebooku, chociaż ich treść zasadniczo mnie nie interesuje, rozwijam i czytam komentarze. Zastanawiam się, czy uda mi się nie trafić na treści typu „jestem profesorem szukania dziury poza dupą”. Otóż jeszcze mi się nie udało.

Nigdy chyba nie zrozumiem skąd biorą się te całe rzesze hejterów, wielkich myślicieli i ludzi dla których coś zupełnie niegroźnego, zabawnego, czasem głupszego, ale nadal bezpiecznego staje się obiektem inwektyw, mów moralizatorskich i innych tego typu fajerwerków. Taki pierwszy lepszy filmik na którym pies wytrenowany przez swoją panią wykonuje za nią obowiązki domowe: przynosi kapcie, ściera kurze, wrzuca coś do kosza na brudną bieliznę i inne tego typu sprawy. Nie wygląda na zagłodzonego, smutnego, wystraszonego, wręcz przeciwnie – biega radośnie, a ogon aż mało mu się nie urwie. Wtedy wkraczają do akcji obrońcy zwierząt i właścicielce, która z pewnością razem ze swoim pupilem miała mnóstwo zabawy obrywa się od najgorszych, bo ten pies cierpi. Inny przykład. Filmik na którym pies wychodzi ze schroniska ze swoją rodziną, o mało co nie odleci, skacze, cieszy się i oczywiście komentarze: „głupie ludzie, on się cieszy tylko dlatego, że wreszcie wyszedł z klatki”. No co Ty nie powiesz? Zamiast po prostu uśmiechnąć się i przejść dalej, dzień będzie stracony jeśli komuś nie dogryziesz. Internet dał nam możliwość wypowiadania się inaczej. Na więcej sobie pozwalamy, mniej myślimy o tym co napisaliśmy i w większości nigdy nie zwrócilibyśmy się do drugiego człowieka w ten sposób, stojąc na przeciwko. Ale ja nie do końca o tym.

Jeszcze bardziej interesuje mnie wszechobecna zawiść. Przestało być dla wielu ważne co ludzie mówią, ale że mówią. Całe moje zainteresowanie tym tematem spowodował właściwie jeden komentarz. Zdjęcie kolorowego jedzenia, pastelowe kolory, w tle widać, że to Coachella i mistrzyni tak rzecze: „Nie ma to jak szpan żarciem z Coachella”. Dodam, że folder zawierał same zdjęcia jedzenia albo jedzących ludzi. O losie. Dziewczyno, zlituj się. Dlaczego nikt nie powie, że chłopak szpanuje bigosem w swojej kuchni? Gdyby taki sam deser został dodany na tle białej ściany prawdopodobnie ta sama dziewczyna napisałaby: „Jadłabym, mmm”. A co jest jeszcze bardziej interesujące, jestem w stanie założyć się o stówę, że ta sama znów dziewczyna gdyby tylko pojechała na Coachella to dodałaby identyczną fotografię na każdy swój profil społecznościowy.

08_Divider_element

Inny koronny przykład, który już całkowicie spowodował, że opadły mi ręce. Swego czasu niejaka Marina dodała na swoim profilu instagramowym zdjęcie pierścionka zaręczynowego i podzieliła się ze swoimi obserwatorami dobrą wiadomością. Zobaczyłam, uśmiechnęłam się, trochę pozazdrościłam i przewinęłam dalej. Co się okazuje, za jakiś czas rozpętała się burza i milion komentarzy, posty na portalach plotkarskich: „Marina chwali się pudełkiem Tiffaniego”. Oczywiście, że zauważyłam to niebieskie pudełko w tle, owszem widać było logo, ale co z tego? Co to zmienia? Dlaczego Marysia co ma 150 obserwatorów i doda pudełko z logiem YES nie staje się obiektem kpin, docinek i innych wrogości, ale adresatką samych gratulacji?

Wszyscy, wszystkiego, wszystkim zazdroszczą w ten bardzo niezdrowy sposób. Ja też zazdroszczę, ale to nie oznacza, że nie potrafię się uśmiechnąć z powodu czyjegoś sukcesu, wycieczki marzeń, nowego kosmetyku. Nawet, jeśli skręca mi żołądek, bo chciałabym być na czyimś miejscu to dlaczego mam mu życzyć źle? Co więcej, jest grupa ludzi, która mogłaby dla mnie nie istnieć, nie istnieć w mojej świadomości i tylko tam. Nawet jeśli dostałam od jednej czy drugiego kopniaka i nie chcę więcej spotkać ich na swojej drodze to nie oznacza, że oprócz paru srogo wypowiedzianych głupstw, szczerze życzyłabym im źle. Gdyby wszystkie moje wysoko poetyckie wulgaryzmy i epopeje w przypływie złości On brał na poważnie to już dawno zamknąłby mnie w psychiatryku albo sam skoczył z mostu. Co więcej, przypuszczam, że gdyby tak komuś z nich stało się coś złego po tym jak nadużywałam języka to byłoby mi koszmarnie głupio i źle.

Żeby mnie było dobrze, komuś innemu wcale nie musi być gorzej. Albo inaczej, bo właściwie to wszystko przez ten obrazek:

xxx

08_Divider_element

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jak ja im wszystkim nie zazdroszczę

  1. No cóż, tacy ludzie muszą byc bardzo niezadowoleni ze swojego życia i zakompleksieni. Kiedy człowiek akceptuje siebie i swoje życie, cieszy się z tego co ma albo dąży do polepszenia swoich warunków, nie potrzebuje nikogo bezpodstawnie krytykować. Pamiętam, jak raz wpisałam w google nazwisko pewnej blogerki, bo chciałam wejść na jej blog i oczom moim ukazał się link do wątku na forum poświęcony jej działalnośći (wątek hejterski). Przejrzalam trochę z ciekawości i doznałam szoku.
    Ludzie pisali komentarze średnio co 30 min, analizowali każdy aspekt jej życia, drzewo genealogiczne, czym zajmuje się jej mąż, rodzice, teściowe. Każdy jej wpis był szeroko komentowany, każde posunięcie.A to że dom za drogi, a to że robi złe miny, skąd ma tyle kasy.
    Myslalam, że nic mnie nie zaskoczy, ale to dosłownie wbiło mnie w fotel. Jak smutne musi być życie człowieka, który siedzi pół dnia na forum i krytykuje kogoś śledząc każde jego posunięcie (i notabene nabijając mu wyświetlenia :D)

    Polubienie

    1. Tak! Ten fenomen miałam właśnie na myśli. Przecież, aby mieć aktualności osoby, którą zawsze obrzucimy błotem musimy w jakiś sposób śledzić jej portale społecznościowe, chociaż jestem w stanie uwierzyć (po bardzo długich przekonaniach), że może gdzieś się wyświetlają same, bo znajomi reagują, ale. Ale. Śledzenie snapchata tylko po to, aby mieć asy w rękawie na kolejne krytykowanie to już nie na moją głowę. Przecież tutaj chodzi o czas, jakieś sprzeczne sygnały: niby nie lubię, ale wciąż oglądam. Pomieszanie jakiejś fascynacji z nienawiścią.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s