A właśnie, że nie ustąpię

Wyobraźmy sobie taką sytuację.

Jest już po godzinie 17, ja zmęczona, od 6 na nogach, cały dzień na uczelni o jednym jogurcie i paru kęsach chrupkiego pieczywa, wracam do domu, transportowana autobusem komunikacji miejskiej. Korki okropne, do tego szarówa. Niby to pada, niby się z Tobą drażni. Było wolne, więc sobie usiadłam, przed tym jednak rozejrzałam się, czy w promieniu paru kroków nie stoi ktoś bardziej godny siedziska. Odetchnęłam, że nie. Na następnym przystanku wsiadła pani o jednej kuli, zanim zdążyłyśmy zareagować z inną mojego wieku pasażerką, ona powstrzymała nasze bohaterskie zapały czymś w rodzaju: „Ja tylko jeden przystanek, dziękuję!”. Zgaduję, że więcej siły kosztowałoby ją wgramolenie się na stopień i zajęcie miejsca, niż zajmie czasu dojechanie do następnego przystanku opierając się wygodnie o szybę przy drzwiach. No to sobie siedzę i czekam dalej w korku.

Jak powszechnie znane prawo głosi, jeśli nie zaczniesz się przymilać się do barierek przy drzwiach 500m przed kolejnym przystankiem, prawdopodobnie nie wysiądziesz, lepiej nie ryzykować. Dlatego też panie strzegące żywotności tego prawa wstały ze swoich miejsc i pomimo korka jak stąd do Warszawy, okupowały wyjście z autobusu.

No i teraz moja krew się zagotuje.

Stoi sobie taka jedna siwa, w bardzo dobrej kondycji, obiektywnie rzecz ujmując, myślę że około 50. Po drugiej stronie drzwi, nie mój rewir ustąpienia, za dużo przepychania, a poza tym stoi obok innych zajętych siedzisk. Spojrzy na mnie, spojrzy na wystraszone zbliżającym się nieubłaganie momentem wysiadania panie okupujące przestrzeń obok mojego krzesła i tak prawi do swojego towarzysza podróży: „Młodzi siedzą, starsi stoją, patrz tylko”.

Gdybym nie była tak bardzo zmęczona, to przypuszczam, że zrobiłabym jakąś krzywą minę chociaż.

Ci młodzi w dzisiejszych czasach tacy niewychowani, dobrze, że mają się od kogo uczyć kultury, a szczególnie stronienia od wypowiadania się na temat nieznanej sobie sytuacji.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “A właśnie, że nie ustąpię

  1. Mój kolega kiedyś bardzo ostro został skrytykowany, bo nie ustąpił miejsca, mimo że miał skręconą kostkę i chodził o kulach.
    Sama chciałam napisać u siebie taki wpis, a Ty idealnie ujęłaś sprawę 🙂

    Polubienie

    1. Szczególnie mnie to uderza, ze względu na to, że zawsze oglądam się za siebie zanim usiądę, sprawdzam czy są wolne miejsca, zerkam kto wsiada, a i tak okazuję się być niewychowaną młodszą. 😦

      Polubienie

  2. Po pierwsze ustępowanie miejsc to żaden obowiązek….
    Sama kiedyś miałam taką sytuację, że bardzo źle się czułam i musiałam siedzieć, zostałam obgadana perfidnie za plecami przez moherowe babcie, jaka ja niekulturalna…. rozumiem, że obsmarowywanie kogoś to przykład ich kultury… może już lepiej by zapytały, czy mogą zająć miejsce i powiedziały mi to w prosto w twarz 😉 To że ktoś jest młody nie znaczy że akurat w tym momencie zdrowy i pełen sił.
    Muszę jednak przyznać, że teraz jak jest malo miejsc w autobusie to wolę nie siadać, niż potem czuć presję w stylu „szukaj szukaj czy żadna babcia nie wchodzi, żeby ustąpić” 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s